środa, 24 października 2012

W. o nowościach w kosmetyczce

Hej dziewczyny!
Jestem nowa w blogosferze. Właściwie to jestem tu już od dawna, przeglądając blogi, czytając i komentując, ale za własny kąt zabrałam się dopiero teraz.
Dziś wróciłam z Krakowa i wybrałam się do małych sklepików drogeryjnych, żeby upolować coś ciekawego.

Na pierwszy ogień poszły lakiery Paese, ktore bardzo lubię, mimo, że te jaśniejsze mają słabe krycie (3 warstwy, żeby nie było prześwitów). Lakiery zostały nazwane "Doskonałością roku 2010" wedlug magazynu Styl. 
Pojemność 9 ml
Cena: 6-8 zł (u mnie 6,50)

Jestem w trakcie zapuszczania paznokci, które sa w opłakanym stanie, więc jak tylko troszkę urosną, pokaże jak wyglądają na moich pazurkach.

Piękny róż, delikatny i jasniutki to kolor o numerze 182
Następna jest miętka, ale mam wrażenie, że jest żywsza i intesywniejsza niż te, których do tej pory używałam. To numerek 161
Na koniec ciemna, intensywna zieleń, numer 125. Kupilam go, bo mam botki na szpilce w identycznym kolorze, fajny pomysł na ożywienie chodników, po ktorych stąpają brązowe, szare i czarne buty.

Kolejnym produktem, który nabyłam jest Trwale barwiący błyszczyk do ust, czyli Lip Tint z Bell.
Niestety nie powiem Wam, jaki to numer, bo nie znalazłam na opakowaniu, ale może znajdziecie.
Fajna sprawa, bo jest naprawdę trwały. Tak trwały, że po zrobieniu swatchy, zmywałam go przy użyciu pumeksu :D
Niemniej ma śliczny kolor i czuję, że się polubimy.
+ za wygodny aplikator. Nienawidzę pędzelków, a tu fajna gąbeczka.
Cena: 7 zł


I swatche: (z lewej w świetle dziennym, z prawej w świetle sztucznym)



A jako, że październik jest miesiącem maseczek.
Na konieć maseczka Lirene Anty-stres. Ponoć ma zapewnić glębokie ukojenie i relaks. Przekonamy się, niebawem recenzja :)

Kupiłam też Peeling + maska-serum z Eveline. O jej działaniu też napiszę.


Pozdrawiam i neich jesienna chandra Was nie dopada!
A żeby nie dopadła, polecam gorącą czekoladę i dużo przytulania :)
Pozdrawiam i ściskam.



8 komentarzy:

  1. Zapraszam na rozdanie kosmetyczne u mnie! :)
    http://youbeautiful-kosmetycznefantazje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. sliczny kolor tego bell, nie wysusza ust?

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieknoscdniablog - po pierwszym nałozeniu mogę opwiedzieć, że lekko wysusza, ale nałożyłam na to balsam do ust i było ok, Mam nadzieję, że to przez to, że za duzo go nakladałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pozostaje mi życzyć wytrwałości, powodzenia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo a gdzie kupiłaś tego bella? poluję na niego i niwidu nisłychu..


    ps. usuń weryfikację obrazkową

    OdpowiedzUsuń
  6. Bell kupiony w małym sklepiku u mnie w mieście. Niedługo robię tam zbiorowe zakupy, jesli masz ohote zrobie swatche i moge Ci podesłać jeden :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się zacieszam, że u mnie jesteś :)
Zapraszam do komentowania :)