czwartek, 28 marca 2013

KOBO Sunny day, szybki makijaż

Hej!
Zbieram się do pracy i wrzucam szybki make -up.
 Zdjęcia conajmniej średnie, bo pogoda nie dopisuje :(


Twarz: korektor i podkład Rimmel Wake me up
Ten piękny żółty to KOBO 103 Sunny Day. Śliwka z paletki Au Naturel i biel w kąciku z tej samej paletki.
Eyeliner: śliwka z Au Naturel roztarta jasnym beżem z HEAN
Rzęsy: Lovely Spectacular Me
Bronzer: Joko Marrakech Dream for blonde
Róż: MAC Fleur Power

Zbliżenie na cień:
u góry bez bazy, na dole z bazą

I kilka fotek mojego ryjka




Czeeeeść :)


środa, 27 marca 2013

Projekt książka

Hej!
Zapraszam wszystkich do projektu paznokciowego organizowanego przez Czytam, bo lubięPolskie Lakieromaniaczki

Tu znajdziecie wszelkie informacje na ten temat. Uważam, że to może byc świetna zabawa i inspiracja. Mam nadzieję, że wiele blogerek się zgłosi.
Start 1 kwietnia.





Zapraszam :)

poniedziałek, 25 marca 2013

DIY wzornik lakierów, superwoman nails

Nie, nie mam talentu do malowania paznokci. Moim największym dotychczasowym wyczynem zdobieniowym było równe przyłożenie stempla do paznokcia. No ale cóż, trening czyni mistrza, jak to mówi stare przysłowie. Mam nadzieje, ze nie kłamie. Byłabym bardzo zła gdyby kłamało, bo chciałabym, żeby łapy nie trzęsły mi sie jak po 4-dniowej libacji alkoholowej, gdy tylko dotknę cienkiego pędzelka albo sondy.

Więc zmalowałam. Szału nie ma, stringów nie urywa. Ale zaczynam dopiero przecież.
Przecież kiedyś trzeba zacząć.
Motyw Supermana, bo to ulubiony film kogoś, kogo lubię.
No dobra, no macie:

to z lewej to http://kclcmdr.deviantart.com/art/Superwoman-by-InfiniteSilence-162401436, to z prawej moja łapka


Aaa i właśnie. Dotychczas lakiery trzymałam w przeuroczym kuferku, który dostałam od siostry (kocham być tą młodszą i rozpieszczaną siostrą), ale znaleźć tam odpowiedni lakier - "nooo napeeewno".
Pomyślałam, kupiłabym sobie wzornik na lakiery. Taki jak widzę w drogeriach. Kupie se!
I "se" nie kupiłam, bo po zobaczeniu ceny doszłam do wniosku, że i tak nie będę biegać codziennie z wzornikiem w torebce. Chwila namysłu... Zawsze czytam książki. Niedawno kupiłam zakładkę magnetyczną, taką, co jest strasznie śliczna i 'przemłodzieżowa' (tak mówi mój tata).
Wzięłam, pomalowałam i jest. Mój wzornik.
Byłam z siebie dumna (generalnie nie wpadam na mądre pomysły), że udało mi się to wymyślić, a i radości miałam przy smarowaniu jak 5-latek w kulkolandzie.



                                                           przemłodzieżowa zakładka

                                                                    Tadaaaaaam!



To, że nie piszę, nie znaczy, że nie mnie nie ma w blogosferze. Wiernie Was śledzę!
Buziakiiii!